Motocyklista jadacy z predkoscia 230 km/h zobaczyl przed soba malego wróbelka na wysokosci twarzy. Staral sie jak mógl, zeby go uniknac, ale przy tej predkosci nic sie nie dalo zrobic. Uderzony ptak przekoziolkowal i upadl na asfalt. Motocyklista, poruszony troche wyrzutami, zatrzymal sie i wrócil po ptaka. Poniewaz wygladalo na to ze wróbelek zyje, zabral go z asfaltu. W domu umiescil go w klatce, wlozyl do niej troche jakiegos pozywienia i wode w miseczce.
Rano wróbelek ocknal sie. Popatrzyl na wode, popatrzyl na jedzenie, popatrzyl na prety klatki przed soba i mówi: O kur..a, zabilem motocykliste.
Losowe Dowcipy:
Mężczyzna na ulicy widzi plakat z napisem: Lenin umarł, ale ... Więcej
Sąsiadki rozmawiają na temat Zenka:
- To bardzo pobożn... Więcej
Epidemiologia:
- Jak się kogoś uratuje to fajnie, a j... Więcej
Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjęto ... Więcej
Facet lapie stopa, zatrzymuje sie TIR z wieeelka naczepa, fa... Więcej