W pociągu Kolei Transsyberyjskiej konduktor złapał gapowicza. Ponieważ w pobliżu nie było stacji a na zewnątrz mróz i tajga, nalał go po mordzie i poszedł dalej. Po dwóch dniach ponownie konduktor spotyka tego samego gapowicza, a ponieważ warunki są takie same, znów leje biedaka po mordzie i idzie dalej. Podróżni którym żal zrobiło się bitego podróżnego zapytali:
- A daleko pan jedzie?
- No jak morda wytrzyma, to jadę do Wladywostoku.
Losowe Dowcipy:
- Czy lepsze piekło socjalistyczne czy kapitalistyczne?
Więcej
Szczyt orgazmu: Zanik linii papilarnych. Więcej
Sławny profesor chirurgii z Genewy pyta doktora Frankenstein... Więcej
Wowa tłumaczy ojcu, dlaczego dostał dwóję z matematyki.
Więcej
Spytali Iwanowa po śmierci, czy woli iść do pieklą, czy do n... Więcej